Kłodzka Góra i Szeroka Góra niebieskim szlakiem z Barda – wyprawa zimowa
- Kłodzka Góra i Szeroka Góra to zlokalizowane obok siebie szczyty Gór Bardzkich
- Kłodzka Góra uważana była za najwyższy szczyt Gór Bardzkich jednak nowe pomiary jako najwyższą wskazują Szeroką Górę
- Wysokość Kłodzkiej Góry to 757 m n.p.m.
- Wysokość Szerokiej Gór to 766 m n.p.m.
- Wejście na Kłodzką i Szeroką Górę niebieskim szlakiem z Barda to propozycja na dłuższą, wycieczkę przez Góry Bardzkie o przeważająco umiarkowanym, a miejscami nieco większym stopniu trudności
- Początkowa część trasy prowadzi na Górę Kalwarię ( 575 m n.p.m.) zabytkowym XIX-wiecznym szlakiem Drogi Krzyżowej
- Nasza trasa prowadzi również przez Obryw Skalny z którego rozpościera się bardzo ciekawa panorama na okoliczne góry oraz samo Bardo
- Dystans: ok 19km
- Suma podejść: 761 m
- Czas: ok 6h 55 min
- Czas na wejście: ok 4h
- Czas na powrót: ok 3h
Naszą wycieczkę rozpoczynamy z Barda, które zwie się Miastem Cudów. To tutaj na zabytkowym kamiennym moście nad Nysą Kłodzką spoglądać będzie na nas św. Jan Nepomucen. Bardo to jeden z najbardziej znanych na Dolnym Śląsku i w Polsce ośrodek kultu maryjnego od dawna przyciągający pielgrzymów i pątników z całego świata. Znajduje się tu barokowa Bazylika Nawiedzenia NMP zbudowana w latach 1686-1704. W bazylice przechowywana jest romańska figurka Matki Bożej Bardzkiej, która jest najstarszą taką rzeźbą w Polsce.
Wędrówkę rozpoczynamy na darmowym parkingu samochodowym zlokalizowanym nieopodal kamiennego mostu nad Nysą Kłodzką. W zimowe dni o poranku nie powinniśmy mieć tutaj problemu ze znalezieniem miejsca parkingowego. Nieco inaczej jest latem ponieważ jest to miejsce bardzo popularnych spływów pontonowych oraz kajakowych po Nysie Kłodzkiej.
Ruszamy i zaraz za parkingiem skręcamy w prawo kierując się niebieskim szlakiem do góry. Już na początku napotkamy pierwszą klasycystyczną budowlę stacji drogi krzyżowej. Te klasycystyczne stacje stacji Drogi Krzyżowej powstały w latach 1833–1839. Zostały ufundowane i wybudowane przez proboszcza bardańskiego — ks. Franciszka Müllera. Dziś mimo że trochę już zaniedbane stanowią wspaniałe świadectwo historii, religii oraz sztuki naszego regionu.












Podążając dalej co kilkadziesiąt metrów będziemy mieli okazję podziwiać jeszcze wiele obiektów sakralnych stanowiących kolejne stacje drogi krzyżowej. Po ok. kilometrze marszu docieramy do Kapliczki Źródło Maryi.








Tzw. Źródełko Maryi jest ulubionym miejscem wytchnienia dla wielu pielgrzymów podążających na szczyt Kalwarii. Nad ujęciem źródlanej wody zbudowano niewielką kamienną kapliczkę w kształcie małego domku, wewnątrz której mieści się kamienna cembrowina. Źródełko uchodzi za cudowne, a jego woda, za szczególnie pomocną w chorobach wzroku.
Podobno w 1672 roku miało tu miejsce cudowne uzdrowienie młodego Czecha. Od tego momentu źródlana woda uważana jest za leczniczą. Jej moc, a także wyjątkowe walory smakowe, doceniają mieszkańcy, którzy Źródełko Maryi wybierają od lat jako cel niedzielnych spacerów.
Kamienną kapliczkę wzniesiono w 1893 roku, a malowidło na froncie wykonał malarz Knauer w 1895 roku. Miejsce to według legendy ma także moc spełniania najskrytszych pragnień. Źródło tablica przy Źródle Maryi.

W tym miejscu szlak skręca w lewo i prowadzi nas dalej kamiennymi stopniami pod górę. Idąc dalej dochodzimy do skrzyżowania na którym szlak zielony skręca w lewo. Porzucamy więc na chwilę niebieski szlak Drogi Krzyżowej i nasza trasa odbijamy na szlak zielony, który zaprowadzi nas na punkt widokowy Obryw Skalny w Bardzie.




Obryw Skalny to potężne osuwisko znajdujące się na stoku góry Kalwarii opadającym do dna doliny Nysy Kłodzkiej. Jego górną granicę wyznacza urwisko skalne z punktem widokowym i charakterystycznym białym krzyżem. Kilkusetmetrowe osuwisko, największe w Sudetach, powstało 24 sierpnia 1598 roku po długotrwałych, bardzo obfitych opadach deszczu, choć nie wyklucza się także udziału czynnika sejsmicznego. W dolnej części porasta je las, w górnej odsłania się lita skała. Mieści się tutaj taras widokowy, z którego rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na panoramę miasta i wijącą się zakolami rzekę. Niepowtarzalność malowniczego przełomu Nysy Kłodzkiej doceniają szczególnie geolodzy, jest to bowiem doskonały przykład zjawiska antecedencji czyli przecięcia grzbietu górskiego przez rzekę płynącą prostopadle do niego. W 2006 roku teren osuwiska o powierzchni 12,59 ha objęto ochroną jako zespół przyrodniczo-krajobrazowy – źródło tablica informacyjna Obrywu Skalnego.





Po krótkim odpoczynku i nasyceniu się widokami ruszamy dalej. W tym miejscu mamy dwie opcje. Pierwsza to powrót do skrzyżowania ze szlakiem niebieskim, z którego zeszliśmy i kontynuowanie trasy szlakiem Drogi Krzyżowej. Dzięki tej opcji będziemy mogli podziwiać całą Drogę Krzyżową.
Druga opcja to kontynuacja trasy szlakiem zielonym przez ok 400 m i dojście do łącznika ze szlakiem niebieskim. My wybieramy opcję drugą i na łączniku skręcamy w prawo, aby po kilkuset metrach znaleźć się ponownie na szlaku niebieskim. Pominięty odcinek Drogi Krzyżowej zobaczymy w drodze powrotnej.








Tutaj zaczyna się już bezpośrednie podejście na Górę Kalwarię. Jeżeli w którymś momencie nie znajdziemy niebieskiej szlakówki to z pewnością pomocne nam będą oznakowania Drogi Krzyżowej. Wspinamy się przez około 500 m aby dotrzeć do zlokalizowanej na szczycie Góry Kalwarii Kapliczki NMP.
Zbudowana w latach 1617 – 1619 na Górze Bardzkiej (583 m n.p.m.), zwanej także Kalwarią, usytuowana została w miejscu, gdzie jak podaje tradycja, w 1400 roku miała się objawić Matka Boża Płacząca. Jeszcze na początku XVII w. w miejscu objawienia widoczne były podobno ślady stóp i rąk odbitych w kamieniu przez Matkę Bożą. Odcisk stópki znajdujący się obecnie za kaplicą jest odtworzoną pamiątką po tym zdarzeniu. Kaplica, założona na rzucie centralnym, kwadratu z mocno ściętymi narożami, posiada wewnątrz wpisany mniejszy kwadrat o narożach wtopionych w ściany boczne, akcentowanych na zewnątrz przyporami. Wśród skromnego wyposażenia uwagę przyciąga ołtarz główny z rzeźbą Matki Bożej Płaczącej. Od maja do września w każdą niedzielę (oprócz świąt), o godz. 11.00 w Kaplicy Górskiej odbywają się msze święte. Źródło Kaplica NMP.



Ruszamy dalej schodząc w dół okrążając Kalwarię aby po chwili znaleźć się na łagodnej ścieżce, która potrafi rozpieścić nas przyjemnymi widokami. Cały czas kontynuujemy wędrówkę niebieskim szlakiem aby na ok 6.2 km znaleźć się na Przełęczy Łaszczowa.










Z Przełęczy Łaszczowa mamy już tylko ok 3,5 km do Kłodzkiej Góry. Po krótkim w miarę łagodnym odcinku czeka nas jednak ostre podejście na… Ostrą Górę ( 751 m n.p.m ). Wszystko jest tu bardzo spójne o czym powiadomią nas nasze nogi oraz płuca :).








Dla tych którzy nie są gotowi na to wyzwanie podpowiadamy, że Ostrą Górę możemy obejść dookoła skręcając chwilę wcześniej w prawo w nieoznakowaną ścieżkę leśną. Zdecydowanie jednak polecamy „atak na szczyt”, który da nam wiele satysfakcji oraz endorfin.
Podobnie jak wejście tak i zejście z Ostrej Góry jest ostre a schodzimy tylko po ta aby za moment podchodzić na Gajnik ( 747 m n.p.m.). Tym razem nie będzie jednak już tak ostro. Po zejściu z Gajnika czeka nas jeszcze kilka minut spokojnego marszu aby dotrzeć do skrzyżowania na którym zaledwie nieco ponad 100m odcinek szlaku żółtego doprowadzi nas na szczyt Kłodzkiej Góry.






Na Kłodzkiej Górze zlokalizowana jest 35 metrowa wieża widokowa z której rozpościera się bardzo ładna panorama. Zobaczyć możemy Karkonosze, Góry Sowie, Masyw Śnieżnika, Góry Orlickie, Bardzkie a także Wrocław. Sama wieża w mroźne zimowe dni potrafi wyglądać naprawdę fascynująco, oblepiona piękną śnieżno-lodową szadzią. Na szczycie Kłodzkiej Góry do dyspozycji turystów znajduje się również zadaszona wiata pod którą możemy odpocząć oraz się posilić.










Po krótkiej przerwie i obowiązkowym wejściu na szczyt oblodzonej wieży ruszamy dalej w kierunku Szerokiej Góry. W tym celu musimy żółtym szlakiem do ostatniego skrzyżowania. To stąd będziemy wędrować dalej. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na małą nieścisłość. Na mapach ( mapy.com, mapa-turystyczna.pl ) na Szeroką Górę nie prowadzi żadne szlak. W rzeczywistości jednak przy odrobinie szczęścia dostrzeżemy żółte szlakówki które zaprowadzą nas na sam szczyt Szerokiej góry. Ze skrzyżowania na szczyt mamy zaledwie ok 300m.




Warto także wspomnieć, że Szeroka Góra nie zawsze była najwyższym szczytem Gór Bardzkich. W Koronie Gór Polskich Góry Bardzkie reprezentowane są przez Kłodzką Górę, która mimo wielu podejrzeń błędu, przez wiele lat uznawana była za najwyższą. Najnowsze pomiary wskazują jednak, że to właśnie Szeroka Góra jest tym faktycznym liderem i jest obecnie uznawana za najwyższy szczyt Gór Bardzkich. W Koronie Gór Dolnego Śląska ze względu na bliskie sąsiedztwo oraz wieżę widokową pozostawiliśmy również Kłodzką Górę.
Po zdobyciu Szerokiej Góry rozpoczynamy drogę powrotną. My wybieramy powrót tą samą trasą, choć w okolicy znajduje się sporo ścieżek w tym rowerowych, którymi możemy urozmaicić sobie wędrówkę. Dla bardziej aktywnych górołazów polecamy rozważenie powrotu przez Lasówkę ( dojdziemy do niej kombinacją leśnych ścieżek już z Szerokiej Góry lub asfaltową drogą z Przełęczy Łaszczowa) i następnie zielonym szlakiem Niemojów-Bardo.
Kończymy naszą zimową wyprawę przez tajemnicze, spowite mgłami i chmurami, zimowe ścieżki Gór Bardzkich. Naznaczone niesamowitą historią, tajemnicą dawnych cudów i niewyjaśnionych zdarzeń. Po raz kolejny mamy wrażenie, to jedna z tych bardziej ciekawych propozycji trasy na mroźne zimowe i chyba najlepiej nieco mgliste dni.
Do zobaczenia na szlaku!








































